Kto z nas nie bawił się w dzieciństwie w podchody? …Ten, kto tej zabawy nie zna, nie wie, co stracił! To była wspaniała, pełna emocji i kombinowania gra w terenie, polegająca na szukaniu drużyn, osób po wskazówkach – wtedy strzałkach malowanych kredą. To były czasy…
Kiedyś Patryk przeglądając Internet natrafił na artykuł o Geocachingu. Opowiedział mi i Mai o tym, a my załapałyśmy od razu temat. Nie będę opisywać szczegółowych zasad gry, ale pokrótce przedstawię, o co chodzi, może akurat zachęcając do tego innych (więcej znajdziecie na oficjalnej stronie www.geocaching.com lub polskiej www.geocaching.pl)
Geocaching jest to zabawa w poszukiwanie skarbów za pomocą odbiornika GPS. Ideą przewodnią jest znalezienie ukrytego wcześniej w terenie pojemnika (nazywanego „geocache”) i odnotowanie tego faktu na specjalnej stronie internetowej. W pojemnikach znajduje się zawsze logbook (zazwyczaj notesik) oraz gadżety, którymi można się wymienić, zostawiając coś od siebie. Oczywiście wszystko musi odbywać się w ukryciu, nie pokazując nikomu miejsca ukrycia skrzynki. Często to zadanie nie należy do najłatwiejszych, gdyż cache mogą znajdować się w płocie, pomniku czy murze budynku obok którego przechodzą cały czas przechodnie. Lokalizowanie ukrytych skrzynek odbywa się poprzez aplikację, którą instalujemy na naszym smartfonie, na podstawie wskazówek lub podanych koordynatów. Pokazuje nam ona naszą odległość od szukanego cache oraz kierunek, w którym musimy podążać.
Skrzynek nie wolno niszczyć, przenosić ani ujawniać. Po odnalezieniu cache zmienia w aplikacji status na „zaliczony” – w ten sposób gromadząc nasze zdobyte skrzynki na naszym profilu. Miejsca i sposoby ukrycia skrzynek możemy oceniać i komentować. Dając ich właścicielom przydatne sugestie i opinie.
Wybierając się na poszukiwania dobrze mieć ze sobą w torbie/plecaku: długopis (czasem są w skrzynkach), rękawiczkę gumową (bywa, że skrzynki są w różnych dziwnych np.mokrych miejscach), kilka gadżetów na wymianę (Maja zabiera mini figurki z Jajek-niespodzianek, breloczki, przywieszki, smycze na klucze, naklejki itp.), coś do przekąszenia (zazwyczaj głodniejemy jak wilki), no i oczywiście telefon ☺

Zabawa dostarcza naprawdę wiele radości i frajdy i nie mówię tu tylko o dzieciach ;)
Na naszym koncie mamy już nieco ponad 80 odnalezionych cachy. Co nieznaczny, że wszystkie, których szukaliśmy udało nam się zdobyć. Zdarzały się sytuacje, gdzie pomimo wskazówek i długich poszukiwań nie daliśmy rady odszukać ukrytej skrzynki. Pozostawia to niesmak, ale wiemy, że zawsze możemy powrócić w to miejsce i spróbować ponownie.
Istnieje też specjalny rodzaj skrzynek – cache ekstremalne, które można zdobyć posiadając specjalistyczny sprzęt np. wspinaczkowy, bo są na wysokości, na jakimś drzewie czy słupie, albo cache ukryte pod ziemią. Nam (a właściwie Patrykowi) udało się wspiąć po skrzynkę umieszczoną wysoko na drzewie, po odgadnięciu kodu – szyfru otwierającego kłódkę do skrzynki. Mamy też na swoim koncie kilka zagranicznych zdobyczy – Niemcy, Chorwacja, Czechy. Szukaliśmy skrzynek w deszczu, w słońcu, wiosną, latem i jesienią, w lasach, na łąkach, w centrach miast, przy kościołach, budynkach, znakach, mostach, wiaduktach, starych rurach, płotach, bramach, murach i w wielu, wielu innych ciekawych miejscach.
Fajne w tej zabawie jest to, że będąc gdziekolwiek np. na wakacjach zawsze można wyciągnąć swój telefon i sprawdzić na mapie Geocachingu, gdzie w okolicy znajdują się najbliższe cache i bez większego przygotowania, posiadając jedynie długopis lub ołówek (który posłuży nam do wpisania się) ruszyć na podbój.
Każdy uczestnik może sam zakładać skrzynki, rejestrując je wcześniej na stronie www, a potem opiekować się swoimi „skarbami” sprawdzając, co jakiś czas ich stan i wymieniając jedynie logbooki.
Z miesiąca na miesiąc skrzynek przybywa w każdej miejscowości. W naszym rodzinnym mieście, gdy zaczynaliśmy zabawę z Geocachingiem było zaledwie kilka skrytek. Dziś jest ich ok 50 sztuk , a gra robi się coraz popularniejsza.
Najważniejsze w tej zabawie jest to, że czas spędza się razem, rodzinnie, na świeżym powietrzu, odgadując zagadki, rozwiązując zadania i szukając wspólnie wskazówek.
A radość z każdej odnalezionej skrzynki jest wielka ☺
Z czystym sumieniem mogę polecić Geocaching rodzinom szukającym wspólnych wyzwań, ciekawych form spędzania wolnego czasu, aktywności. A i intelektualnie też trzeba się wysilić ;)
Będziemy co jakiś czas pokazywali wam co ciekawsze podjęcia skrytek i inne ciekawostki związane z tą niezwykłą zabawą.
Poniżej kilka fotek z naszego ostatniego podboju (zaprosiliśmy do zabawy Mai kuzyna – Kubę, który już zdążył się nieźle wciągnąć):

Buziaki,
A.

 

Geocaching-1 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-3 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-2 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?
Geocaching-4 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-5 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-6 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-7 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-8 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-9 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-10 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-11 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-12 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?
Geocaching-15 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-16 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-17 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-13 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Geocaching-14 Geocaching – teraźniejsza zabawa w dawniejsze podchody?

Total
2
Shares

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*